sobota, sierpnia 25, 2007

zaczynamy nowy żoliborski zwyczaj, wracamy do starych warszawskich przyzwyczajeń :)

FRIZBI i BULE co PIĄTEK o 18 PRZY CYTADELI.

Graliśmy do tej pory dwa razy, w przecudnym sadzie w fosie cytadeli. Męczymy się na maksa, biegamy w tę i spowrotem, zapraszamy wszystkich chętnych .

Miejsce: fosa przy cytadeli, na tyłach placu zabaw przy placu Inwalidów... skomplikowane??? :)

a tutaj kilka zdjęciówek.




doda, frizbi i adi


a to sad właśnie

A po drodze, w między czasie zachaczył o nasz dom Kasiołek. Raczej już przewędrowała na Marii Kazimiery, pozostawiła jednak po sobie dwa pudła papierowych toreb eFTe :) zapraszamy jeśli ktoś by chciał kilka... Z Marii Kazimiery Kasik wystartowała do Afryki - gdzieś pomiędzy Kenią a Tanzanią :) czekamy na jej powrót.. Ha.
Oto nasz kolejny nowy współlokator - Daniel, jeszcze w tej chwili nie ma zdjęcia ale będzie niebawem ...:) Przy okazji napisze coś on o sobie osobie.

niedziela, sierpnia 12, 2007


Ania na demonstracji antywojennej. Jako dzielny nowy domownik, kilka dni po wprowadzeniu sie dołączyła do demo. Dzielnie szła, tańczyła, niosła flagę i walczyła z silnym wiatrem.
W tej chwili siedzi w Pułtusku.
Nowi domownicy. Pewne zmiany zaszły, było ich nawet całkiem sporo.
Wyprowadził się Luka, wprowadziła sie Ania, wprowadziła się Kasiou, wyprowadziła się Kasiou, wprowadził się Tobit. Pomieszkuje Karo...
Tuli wyjechała na wakacje... uffff....

wtorek, lutego 27, 2007


lista obecności: Kasia, Ania i Kuba (bo i my- domownicy!). W nocy baner był jeszcze zszywany - cała akcja wzorowa :)



transparent dla Rospudy!


Wczoraj zgromadziliśmy znajomych w czynie społecznym i zmalowaliśmy baner w obronie rospudy.




Staraliśmy się żeby hasło było nie tyle bojowe co pojednawcze. Wyszło : droga tam, rospuda tu.


Wyszedł duży i dzisiaj rano o godzinie 5:30 pojechał do obozu i zostanie tam rozwieszony wśród drzew.


Jak chcecie więcej poczytac to tutaj strona o obozie:









czwartek, stycznia 11, 2007

poranna dawka swiata
piszemy, piszemy
sniadanko
A co w miedzyczasie?

- super impreza andrzejkowa - ludzi byla kupa, wrozby byly, tance byly, policja byla... wszystko jak nalezy

- spotkanie o Fair Trade z Mathew ktory przez pewien czas badal jak dzialaja spoldzielnie kawy w Ameryce Lacinskiej i nam opowiadal

- kilka innych spotkan towarzyskich - obiadow, kolacji oraz posiadow (w ilosci mniejszej).

- swieta - bez choinki, ozdob czy tez koled! niemaly sukces!

- jak sie zywic vegansko? - nie wiesz? spojrzyj na nasze szafki kuchenne tam pelen przewodnik dla tych co chca byc veganami albo tych co chca wiedziec wiecej o zywieniu.

- skup surowcow wtornych - znajduje sie tuz za rogiem przy sklepie! Wspaniala instytucja - butleka 9groszy, kilogram makulatury.... cos podobnego...
Pestka niesmiala
 Posted by Picasa
Nowy - stary wspóllokator-ka

Tak jest od juz ponad miesiaca mamy nowa lokatorke. Na imie jej Pestka, jej mama - jak sie mozna domyslic to Sliwka :) Pestka biega strasznie szybko po calym domu, najczesciej ze skarpetkami w zebach. Ma na swoim koncie kilka sukcesow- wsrod nich podbicie serc mieszkancow, oraz nauczenie sie robienia siusiu na dowrze! :) pokochacie ja jak zobaczycie! mimo mlodego wieku wystepowala juz rowniez na scenie!

niedziela, grudnia 03, 2006



made by Lucja! Nietestowane na zwierzetach! o zapachach naturalnych

poniedziałek, listopada 20, 2006

Na swiętego Andrzeja zaprasza Swarzeja.

ustalilismy, że robimy imprezę andrzejkową --- przypominamy chodzi o andrzejki, 30 listopada, wieczorem, czwartek, u nas.

Zapraszamy!

Rekwizyty i przyrządy andrzejkowe mile widziane!



Zaczęło się od dyskusji o zdrowym żywieniu, skończyło na obiedzie.

Już po raz drugi się spotkaliśmy wszyscy razem tym razem w planie były – kwestie organizacyjne, ciasteczka by Pyzia, sękacz sponsored by babcia Łucji, ryba, warzywka bez witaminek oraz herba:)

Spotkanie było niezwykle owocne ! Na koniec spotkania okazało się, że klucz Adama przestał niedziałać! Wreszcie znowu wszyscy mogą się dostać do domu.

Były też gorące dyskusje kiedy to Karol groził porysowaniem teflonu, co, powiedzmy sobie szczerze jest ciosem poniżej pasa…

Oraz rundka odpowiedzi na pytanie dowolne. 

W części rozrywkowej zostaliśmy wprowadzeni w niesamowity świat, albo i wszech-świat dowcipów o perkusistach i basistach, oraz słuchaliśmy tureckiego ska na przemian z Bright Eyes.

Plany naszych domowników na przyszły tydzień : granie koncertów i przedstawień, pisanie odpowiedzi na apelacje, robienie krokodylków z koralików, pisanie raportu z badań oraz gotowanie barszczu ukraińskiego! Rozwiążemy również różne palące nas kwestie techniczne.

niedziela, listopada 12, 2006



Babska impreza - czyli Kasia w gosciach. Robi nam herbatke, wyciera podloge, barykaduje sie od srodka... i takie tam przyjemnosci z posiadania gosci.



A teraz, teraz. Czyli jak jest obecnie.




Nasze zebranie, już po dwóch tygodniach zebralismy się razem, żeby omówić sprawy. Były z nami jeszcze Maria i Sister których nie ma na zdjęciach. Przed i po ćwiczylismy żonglowanie- tak na dobry początek.



Wprowadzka. Tak było na początku.... teraz jest lepiej... przynajmniej troszkę:)

sobota, listopada 11, 2006